Sanah- Szary świat
Lubiła róże i śpiewała jazz
Wiecznie nie w swojej skórze Pytała, jak to jest Zanurzona w marzeniach Gdy wkładała dres Mówili tak w telewizji Trzeba jakieś mieć
A gdyby na parkiet ktoś Porwał ją choć raz Zniknąłby cały świat Gdy orkiestra gra Lecz ta melodia się skończy i tak Tańcz ze mną Niech ściany się kręcą No tańcz Ta melodia się skończy i tak Tańcz ze mną Sekundy pędzą No tańcz Potem powróci mój szary świat

Sanah- Etc.
Skąd te rumieńce mam
One będą rozkwitały całe dnie
Jeśli mi słówko dasz Że zostanę w twej pamięci
Oczy me jak diamenty
One do pana niepytane mienią się
Wpadnie pan jak w odmęty w nie
Twe dłonie jak konwalie
Na mej skroni tańcują już
Chwytasz moja talię
A na buzi szminka i róż
Zanim popłynie łza
Czule włosy me przeplataj No i et cetera,
et cetera, et cetera
Sanah- Ale jazz!
Kawka na wynos dzisiaj towarzyszy mi To cappuccino niesłodzone, będę fit Szekspirowski sznyt całe noce mi się śnił Gdzie Romeo był? Codziennie narzekałam – gdzie ten happy end? Me vibrato chciało dalej się wznieść Ja nie pytam już i wiem, o co chodzi mu A w mej głowie luz [sanah] Oo, ale jazz! Hardkorowo pada deszcz Tak na maksa wieje też Ja łagodnie uśmiechnięta Błyska gdzieś Na mej dłoni czuję dreszcz Moje oczy błyszczą też Ja łagodnie uśmiechnięta Oh-oh-oh-oh-oh-oh Hardkorowo pada deszcz Ja łagodnie uśmiechnięta
Published: Apr 11, 2022
Latest Revision: Apr 11, 2022
Ourboox Unique Identifier: OB-1309875
Copyright © 2022